środa, 29 sierpnia 2018
środa, 22 sierpnia 2018
Najgorsza książka jaką kiedykolwiek przeczytałam?
Witajcie,
Od czasu do czasu chyba każdy z nas trafi na coś, co jest warte narzekania i krytyki. Mało optymistyczne podejście do świata? Trudno. W tym wpisie opowiem Wam o książce, która nie wniosła nic do mojego życia. Nie będzie to recenzja. Nie umiem ich pisać. Raczej moja opina i po prostu słów kilka. Skupię się głównie na jej minusach, ponieważ plusów jest niewiele.
Chcę jeszcze zaznaczyć, że jest to tylko i wyłącznie moje zdanie. Może akurat komuś z Was ta książka przypadłaby do gustu. Może ktoś z was by ją pokochał.
Na początek kilka informacji. Książka, którą dzisiaj biorę po lupę ma bardzo chwytliwy tytuł "Czy mnie słyszysz?". Napisała ją włoska pisarka Elena Varvello.
Kupiłam ją w Empiku na jakiejś wyprzedaży, więc nie zmarnowałam za dużo pieniędzy. Jej cena okładkowa to 32,90 zł, co według mnie troszkę dużo jak za takie nic.
Ważną informacją jest jeszcze podział na rozdziały. Jest on troszkę nietypowy. Niektóre rozdziały mają tytuły i jest to akcja bieżąca, natomiast rozdziały ponumerowane to czas przyszły, później teraźniejszy, a jeszcze później- przeszły. Rozumiecie? Mam nadzieję, że tak.
środa, 15 sierpnia 2018
Mały wielki instrument
Witajcie,
Napisałam ten wpis bardzo dawno. Nie wiem dlaczego dodaję go dopiero teraz. Mimo czasu jaki minął wpis jest wciąż aktualny. Historia w nim zawarta nie zmieniła się, jak i jej morał. Mój mały wielki instrument jakim jest ukulele leży sobie na półeczce. Sięgam po nie od czasu do czasu. Lubię tonąć w brzmieniu jakie wydają te struny. Lubię tonąć w słowach, które śpiewam. Lubię stawać się jednością z ukulele.
Czytając ten post dowiecie się jak to wszystko się zaczęło.
środa, 8 sierpnia 2018
skrawekduszypaulinysiwulskiej.blogspot.com
Witajcie,
Osoby, które czytają mojego bloga nieco dłużej mogą zauważyć nie takie małe zmiany. Co jakiś czas wygląd mojego bloga się zmieniał. Treść również ulegała zmianie. Tym razem jednak zmiany dotyczą czegoś więcej niż nagłówka, czy sposobu pisania.
Mianowicie przestałam być Imm. Chociaż gdzieś w głębi "serca" zawsze nią będę.
Zakładając bloga byłam nastolatką, która nie wiedziała czego chce od życia. W jakimś stopniu dalej nią jestem. Chciałam po prostu mieć swoje miejsce, gdzie będę dzielić się z innymi swoimi pasjami, przemyśleniami itp. Gdybyście przeczytali wszystkie wpisy po kolei zobaczyli byście jak bardzo się zmieniłam.
środa, 1 sierpnia 2018
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)

