Witajcie,
Ja jestem Imm, a do świąt coraz bliżej.
W tym roku wyjątkowo czuję ten klimat. Pierniczki, sweterki, pakowanie prezentów, światełka. Mam na to ochotę już od listopada. Czasu przyśpieszyć się nie da, więc grzecznie musiałam czekać. Odliczałam dni do pierwszego grudnia....
Takiego wpisu u mnie jeszcze nie było. W ubiegłym roku pominęłam świąteczną tematykę na moim blogu. Natomiast w tym roku ogarnął mnie świąteczny szał. Dlatego właśnie piszę ten wpis. Będzie w nim wszystko. Od jakiś przemyśleń, przez świąteczną playlistę, do filmów, które chcę obejrzeć w święta. Od razu uprzedzam, że w tym wpisie nie raz padnie słowo święta, odmieniane na różne sposoby.
Mam nadzieję, że taki misz masz przypadnie wam do gustu.
Dodatkowo przez cały post będą przewijać się moje zdjęcia z takiej zimowo-świątecznej sesji.Mogły one być bardziej tematyczne, ale takie bardziej mi odpowiadają.
Dodatkowo przez cały post będą przewijać się moje zdjęcia z takiej zimowo-świątecznej sesji.Mogły one być bardziej tematyczne, ale takie bardziej mi odpowiadają.
Świąteczni ulubieńcy
Mi ze świętami strasznie kojarzą się renifery. W zimowej porze są one moimi ulubionymi zwierzęta. Wspaniałe stworzonka. Chociaż w tym roku bardziej skusiłam się na pingwini motyw. W Pepco zachwycił mnie kocyk właśnie w pingwiny. Jest on przeuroczy i bardzo milutki.
W mojej szafie nie mogło zabraknąć sweterków. Dziwnym trafem na jednym jest renifer, a na drugim pingwin. Ach te przypadki.
W święta nie mogłoby również zabraknąć pierniczków. Kocham ich zapach i smak. Nie wspomnę już o samym robieniu ich. W moim domu to już chyba tradycja. Wspólne robienie pierniczków jest o wiele fajniejsze niż robienie ich w samotności. W sklepach możemy znaleźć masę świetnych foremek. Moimi ulubieńcami są oczywiście renifery i Brajanki (te małe ludziki).
Pakowanie prezentów wolę bardziej od otwierania ich. Serio. Zawijanie w kolorowy papier różnych rzeczy sprawia mi dużą radość. Nie muszę tu chyba się rozpisywać. Jest to odprężające i lubię widzieć efekt końcowy. W amerykańskich filmach często pojawiają się takie sceny, w których ktoś pracuje w galerii i tam pakuje prezenty. Byłaby to idealna praca dla mnie.
Świąteczne piosenki
Fall Out Boy to jeden z moich ulubionych zespołów. Na szczęście wśród ich piosenek znalazła się też jedna o świątecznej tematyce. Mianowicie mam na myśli piosenkę What's This? Utwór pochodzi z filmu Nightmare Before Christmas. Jest dość nietypowy jak na święta, ale ja lubię nietypowe rzeczy. Dodatkowo wpada w ucho. Nie jest to oklepana piosenka świąteczna, więc szybko się nie nudzi.
Klasyków na mojej playliście zabraknąć nie mogło. Jestem raczej fanką mocnego brzmienia. Niestety większość utworów o tematyce świątecznej taka nie jest. Na szczęście udało mi się znaleźć świetny cover. Od razu zakochałam się w All I Want For Christmas w wersji My Chemical Romance. Co prawda w ich wykonaniu ten utwór jest trochę depresyjny, ale mi się to podoba.
Będąc jeszcze przy piosence All I Want For Christmas ostatnio bardzo spodobała mi się wersja Down&Dirty. Jest o niebo lepsza od oryginału. Przynajmniej ja tak uważam. Jestem fanką screamo i świąteczna piosenka wykonana w taki sposób bardzo mi odpowiada.
Fanką filmów o świątecznej tematyce nie jestem. Nie odpowiadają mi one. Zazwyczaj są bardzo oklepane wątki. Kevin sam w domu też nie jest moim ulubieńcem i nie rozumiem co ludziom tak podoba się w tym filmie. Polskie produkcje o tej tematyce tym bardziej nie przypadły mi do gustu. Za to bardzo lubię jak w serialach pojawiają się świąteczne odcinki.
W tym roku mam straszną ochotę obejrzeć film Nightmare Before Christmas. Dowiedziałam się o nim przez piosenkę Fall Out Boy i jakoś zaciekawił mnie. Na pewno po obejrzeniu podzielę się opinią na temat tego filmu, a raczej animacji.
Jak na razie bardzo podoba mi się główny bohater. Jest on dość nietypowy jak na film z motywem świąt. Ja osobiście lubię takie połączenia. Czytałam też opis i myślę, że będzie to mój ulubieniec jeśli chodzi o filmy świąteczne.
Klasyków na mojej playliście zabraknąć nie mogło. Jestem raczej fanką mocnego brzmienia. Niestety większość utworów o tematyce świątecznej taka nie jest. Na szczęście udało mi się znaleźć świetny cover. Od razu zakochałam się w All I Want For Christmas w wersji My Chemical Romance. Co prawda w ich wykonaniu ten utwór jest trochę depresyjny, ale mi się to podoba.
Będąc jeszcze przy piosence All I Want For Christmas ostatnio bardzo spodobała mi się wersja Down&Dirty. Jest o niebo lepsza od oryginału. Przynajmniej ja tak uważam. Jestem fanką screamo i świąteczna piosenka wykonana w taki sposób bardzo mi odpowiada.
Filmy
W tym roku mam straszną ochotę obejrzeć film Nightmare Before Christmas. Dowiedziałam się o nim przez piosenkę Fall Out Boy i jakoś zaciekawił mnie. Na pewno po obejrzeniu podzielę się opinią na temat tego filmu, a raczej animacji.
Jak na razie bardzo podoba mi się główny bohater. Jest on dość nietypowy jak na film z motywem świąt. Ja osobiście lubię takie połączenia. Czytałam też opis i myślę, że będzie to mój ulubieniec jeśli chodzi o filmy świąteczne.
Stylizacja
W tym roku wpadłam w szał świątecznych sweterków. Wszystko zaczęło się od kupienia jednego w listopadzie. Czekałam aż do pierwszego grudnia, aby go założyć. W grudniu kupiłam drugi i zakochałam się w tym motywie. Przez długi czas wystarczały mi świąteczne skarpetki. Były one przeurocze z pieskiem przebranym za renifera. Jednak w tym roku postawiłam na sweterki. Hitem śród nich okazał się czarny z pingwinkiem, któremu ruszają się oczka. Aby nie było za prosto sweterek gra pioseneczkę Jingle Bells. Możecie zobaczyć go na zdjęciach, które pojawiają się w tym wpisie.
Z okazji Świąt chciałabym wam życzyć wszystkiego co najlepsze.
Aby święta nie były tylko prezentami i jedzeniem,
ale czasem spędzonym z rodziną w miłej atmosferze.
Buziaczki,
Wasza Imm




