Witajcie,
Napisałam ten wpis bardzo dawno. Nie wiem dlaczego dodaję go dopiero teraz. Mimo czasu jaki minął wpis jest wciąż aktualny. Historia w nim zawarta nie zmieniła się, jak i jej morał. Mój mały wielki instrument jakim jest ukulele leży sobie na półeczce. Sięgam po nie od czasu do czasu. Lubię tonąć w brzmieniu jakie wydają te struny. Lubię tonąć w słowach, które śpiewam. Lubię stawać się jednością z ukulele.
Czytając ten post dowiecie się jak to wszystko się zaczęło.
