sobota, 2 grudnia 2017

Lovely- Duo Ombre

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a to jest test, recenzja i pierwsze wrażenie. 


     Na promocji w Rossmannie dorwałam nowość od Lovely. Mianowicie chodzi mi o pomadkę do ust. Za pomocą tego cudeńka mamy wyczarować efekt ombre na ustach. Zaciekawiło mnie to i stwierdziłam, że skuszę się. W tym wpisie opowiem Wam o wszystkim. Od opakowania, przez sam produkt do opinii ogólnej. Może Was zachęcę, a może wręcz przeciwnie. Tego dowiecie się tylko i wyłącznie czytając dalszą część wpisu- zapraszam.






Cena 

Kosmetyki od Lovely do drogich nie należą. Tak samo jest z tym produktem. Za dwustronną kredkę płacimy 18, 79 zł.  jak na Lovely jest to dość wysoka cena. Niestety nie idzie ona w parze z jakością. Jeśli ktoś chce faktycznie ją nabyć, polecam zrobić to na promocji w Rossmannie.



Opakowanie

Produkt zapakowany jest w kartonowe opakowanie. Zawiera ono podstawowe informacje, zdjęcie produktu oraz instrukcję jak aplikować pomadkę. Jest ono dość zwyczajne, ale ładne. Podoba mi się, że z obu stron jest numerek i kolor odpowiadający danej części pomadki. Plusem również jest to, że opakowanie z obu stron było zaklejone. Daje nam to pewność, że wcześniej nikt tej pomadki nie używał. 

Jeśli chodzi o to "właściwe opakowanie", w którym sam produkt się znajduje jest ono takie sobie. Z jednej strony jest jasno fioletowe, a z drugiej ciemno fioletowe. W zależności od grubości produktu, opakowanie po właściwej stronie jest grubsze, albo cieższe. Wygląda to, tak sobie. Wykonane jest z plastiku i ma na sobie podstawowe informacje oraz numerek pomadki.





Zapach 

Najgorsze co może być w tej pomadce, to właśnie zapach. Ona nie pachnie. Ona śmierdzi. Strasznie sztucznie i jak tani plastik. Brzydki zapach towarzyszy przy malowaniu ust. Jest to na minus i niestety odrzuca.

Kolor

Z tego co wiem jest kilka odcieni do wyboru. Ja posiadam numerek 2. Jest to fioletowy wariant. Skusiłam się właśnie na ten kolor, ponieważ urzekła mnie ta ciemno-fioletowa część. Wahałam się między nią, a brązem.
Oba odcienie są dość podobne. Część którą obrysowujemy usta jest ciemniejsza i w bardziej chłodnych tonach. Natomiast część do wypełniania wpada w róż. 
To zestawienie jak najbardziej przypadło mi do gustu.





Aplikacja  

Jak nałożyć ten produkt mamy pokazane na opakowaniu. Jednakże w rzeczywistości nie do końca tak to wygląda. Gdy obrysujemy usta stroną do tego przeznaczoną,a następnie je wypełnimy drugiem kolor wszystko się ze sobą miesza. Mam wrażenie, że nie da się uzyskać tym efektu ombre. Może ja coś robię źle, a może to wina produktu. W wersji którą posiadam oba kolory są dość ciemne. Przez to efekt ombre wygląda słabo.  
Sama aplikacja jest całkiem łatwa. tak jak wspomianałam wcześniej towarzyszy przy niej brzydki zapach produktu. Niestety obie końcówki są miękkie i pod wpływem ciepła jeszcze bardziej miękną. Przez to jedna cześć mi się złamała.




Trwałość 

Nie jest to pomadka matowa. Idzie za tym to, że nie jest super trwała. Nie przetestowałam tego jeszcze zbyt dobrze. Po pierwszym użyciu od razu ją zmyłam. Wynikło to z tego, że zostawała na zębach. Osobiście wolałabym mieć ją tylko na ustach. Gdy pomalowałam nią usta za drugiem razem już się tak nie stało. Nie wiem o co chodzi. Dlaczego raz zostawała na zębach, a za drugim razem nie. Może to dobrze. 
Miałam ją na ustach jakieś 3 trzy godzinki. Dużo wtedy mówiłam i nic nie jadłam. Wytrzymała to super. Ubrudziłam nią kurtkę i od razu dało się ją zetrzeć. To chyba idealny test na jej trwałość.


Ocena ogólna 

Mam do niej totalnie mieszane uczucia. Na początku- świetny produkt. Później- fatalny produkt. Jeszcze później- nie jest taka zła. Teraz- nie wiem co o niej myśleć.
Na ustach wygląda na prawdę ładnie. Nie jest to efekt ombre, ale wygląda nieźle. Można też stosować te kolorki osobno, więc tak jakby mamy dwie pomadki w jednym. To jest duży plus w podróży. Szkoda, że śmierdzi. Szkoda, że się łamie. Szkoda, że ma jakieś swoje humorki. Raz jest dobra, a raz nie. Także daję jej takie 5/10. Nie jest źle, ale Lovely ma lepsze produkty do ust i to za niższą cenę. Do zrobienia efektu ombre wystarczy mieć dwa produkty. 
Może to ja jestem wybredna, a może to produkt jest słaby. 
Same wypróbujcie. Same zobaczcie. Tylko nie wąchajcie. 



Buziaczki, 
Wasza Imm