niedziela, 19 listopada 2017

Join the cult

Witajcie,
Ja jestem Imm i chcę dołączyć do kultu. 

   Wpis nie będzie o tym, że chcę dołączyć do kultu. Spokojnie, na to jeszcze nie czas. Dzisiaj podzielę się z Wami moimi przemyśleniami na temat siódmego sezonu American Horror Story. Wpis zawiera masę spoilerów, więc czytacie na własną odpowiedzialność.
Jeśli ktoś nie wie, to American Horror Story jest amerykańskim serialem. Są to dość mroczne klimaty. Raczej dla osób z mocnymi nerwami. Dla osób lubiących horrory, dramaty itp. Jak najbardziej jest to dobry serial.


niedziela, 5 listopada 2017

Goodbye October

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a to są ulubieńcy października. 

To żadna nowość, że czas biegnie nieubłagalnie. Ledwo zaczął się październik, a już go nie ma. Może to nawet lepiej. Każdy przemijający miesiąc przybliża nam koniec tego roku. 
W dzisiejszym wpisie chcę Wam pokazać co sprawiło, że ten miesiąc nie był aż taki zły. 
Bez zbędnego przedłużania przejdźmy do konkretów. 


sobota, 28 października 2017

Immween #2

 Witajcie, 
Ja jestem Imm, a dzisiaj powrót serii Immween.

Aby napisać ten wpis musiałam czekać cały rok. Wreszcie kończy się październik. Czas na Halloween. Cały internet jest przepełniony filmikami, zdjęciami, wpisami o tej tematyce. W sklepach niestety szału nie ma.
U mnie na blogu w tym roku będzie dość spokojnie. W poprzednim skusiłam się na napisanie poradnika, na który serdecznie zapraszam. W tym dwie sesyjki, dwie immspiracje i tyle.



środa, 18 października 2017

Spójrzmy w lustro

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a ten wpis nie ma sensu, albo ma go aż za dużo. 

Stój. 
Zatrzymaj się. 

Spójrz w lustro.

I co widzisz? 
Ja przez długi czas widziałam kogoś, na kogo nie chciałam patrzeć. 
Tak to smutne. 
Teraz?
Sama nie wiem...


sobota, 14 października 2017

Dlaczego nie warto ufać zdjęciom?

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a dzisiaj troszkę na temat "dlaczego nie warto ufać zdjęciom". 

Dawno nie pisałam takich wpisów. Moje przemyślenia ostatni raz pojawiły się na blogu w sierpniu. Wyszłam trochę z wprawy. Musicie mi to wybaczyć. Prawdopodobnie ten wpis będzie trochę nieidealny przez moją przerwę w pisaniu. Mam nadzieję, że mimo to przypadnie Wam do gustu. 

Wybrałam dość ciekawy temat. Tak mi się przynajmniej wydaje. Jest to wpis pisany trochę na serio, a trochę humorystycznie. 
Między tekstem będą pojawiać się zdjęcia, które zrobiłam sama. Są one w dwóch wersjach. Przed przeróbką i po niej. 
Żyjemy w czasach, w których każdy z nas aparat posiada. Są one teraz w każdym telefonie. Fotografie są na każdym kroku. Możemy je spotkać wszędzie. Ale czy warto im ufać? 
Dzisiaj wezmę pod uwagę kilka aspektów, dlaczego nie warto.