środa, 31 października 2018

Krew i flaki na ścianie, czyli Halloween 2018

Witajcie upiorki,

Chyba nie muszę nikomu przypominać, że dzisiaj jest Halloween. Jedni kochają to święto, drudzy nienawidzą, a trzecim jest obojętne. Kiedyś należałam do tych pierwszych. Jak jest teraz? Dowiecie się czytając ten wpis.
To nie będzie typowo Halloweenowy post. Nie pokażę Wam żadnego makijażu, pomysłów za co się przebrać, ani co ugotować. Jeśli nie lubicie czytać tych głupot, które piszę obejrzyjcie zdjęcia. Starałam się robiąc je. Doceńcie moją pracę.




Kiedyś byłam strasznie wkręcona w tą tematykę. Wynika to z tego, że od dziecka lubiłam wampiry, wilkołaki, czarownice itd. Cały ten magiczny świat był m bardzo bliski. Ubolewałam wtedy na tym, że za granicą dzieciaki mają tak fajnie. Mogą przebrać się za co chcą i dostają za to słodycz. Dekorowanie domów, wycinanie dyni, cały ten klimat panujący dookoła. Czy to nie brzmi cudownie? Brzmi. W sumie do dzisiaj jest mi przykro, że w Polsce jest jak jest. U nas w październiku łatwiej jest kupić ozdoby na święta, które są w grudniu niż na Hallloween.




W tym roku jakoś Halloween jest mi trochę obojętne. Co prawda planowałam zrobić kilka sesji w tej tematyce. Jak widzicie coś mi nie wyszło. Może wynika to z tego, że nie mam na tyle czasu, aby usiać i przez dwie, a może i nawet trzy godziny robić makijaż. Chcąc nie chcąc mam szkołę i naukę. Weekendy to weekendy. Dodatkowo dużo choruję. Końcem końców dzisiaj nie mam żadnych zdjęć Halloweenowych. Pisząc ten wpis dopiero o nich myślę. Serio. Ja jeszcze nie wiem jakie zdjęcia się tutaj pojawią.




Tak jak wcześniej wspomniałam miałam w planach kilka sesji. Pierwszą z nich miała być charakteryzacja na zjawę, ducha, coś takiego nadprzyrodzonego. Jednak stylizacja, którą przygotowałam była z małej ilości materiału. Nie wiem jak Wam to wytłumaczyć. Po prostu zamarzłabym w niej. Było zimno, więc nie mogłam ryzykować zdrowiem, a może i nawet życiem. Teraz co prawda jest ciepło, ale jestem chora, więc nie zrobię tych zdjęć.




Wśród moich pomysł na zdjęcia znalazła się jeszcze Sugar Skull. Tak klasycznie, ale chciałam pobawić się makijażem. W planach jeszcze była panda. Nie zdradzę Wam szczegółów,bo tą sesję tak czy inaczej zrobię. Myślałam też nad pin-up girl w wersji goth. Tą sesję też zrobię. Bądźcie cierpliwi. Sesje halloweenowe będą, ale po Halloween. Ogólnie to planuję jeszcze polować na sztuczną krew i czekam aż w sklepach zrobią wyprzedaż.




W sumie powinnam jeszcze wspomnieć o tym, że ja nie potrzebuję przebrania na Halloween. Bądźmy szczerzy. Straszę przez cały rok. Wystarczy tylko dzień no-makeup i szpitale są przeładowane ludźmi z zawałami serca. Tak samo nie potrzebuję pretekstu, aby ubrać się w coś mrocznego. Chcę wyglądać jak wiedźma to wyglądam jak wiedźma. Ja codziennie otaczam się mrokiem. U mnie Halloween trwa cały rok. Może oprócz tej części, kiedy jestem przesiąknięta magią świąt Bożego Narodzenia.




Halloween. W tym roku u mnie bez szaleństw. Może za rok zrobię coś ciekawszego. Może. Za to czekajcie na grudzień, bo ojj będzie się działo. Planuję zrobić kilka wpisów typowo świątecznych. Mam nadzieję, że chociaż to mi wyjdzie.


Całuski, 
Bestia 


środa, 24 października 2018

Chcesz być piękna musisz cierpieć?

Witajcie, 

W ubiegłym tygodniu zakończyło się jedno z najważniejszych wydarzeń w Polsce. Oczywiście mam na myśli promocję w Rossmannie -55%. Chociaż mam wrażenie, że tym razem był nieco mniejszy szał z tej okazji. Pamiętam jak na poprzedniej "edycji" ludzie udostępniali swoje karty, aby kupować wcześniej. Potem Rossmann blokował te karty. Dużo zamieszania o kosmetyki. Ja rozumiem, że są miłośniczki i miłośnicy makijażu, ale bez przesady. Zasady się pozmieniały i według mnie dobrze. Może przez to tym razem było jakoś to mniej jak polowanie na zwierzynę jak za czasów kamienia łupanego. Nie. Nie będę się wypowiadać na temat ludzi, bo nie o tym jest ten wpis.

Doskonale wiedząc, że nie do końca opłaca się kupować w Rossmannie kosmetyki. Nawet na tej ogromnej promocji. Bądźmy szczerzy, Rossmann nalicza sobie dość dużą marżę. Zrobiłam to. Kupiłam małe co nieco. Jestem dobroduszna i daję innym zarobić.
Uprzedzam, że nie podam Wam cen po promocji. Rossmannowe rachunki to zło, a nie chce mi się tego przeliczać. Wiem, wiem przez to wpis będzie mało rzetelny.

Jak zobaczycie nie kupiłam nic do twarzy. W sensie żadnych podkładów, pudrów, korektorów. Nic. Nie opłaca się. Na prawdę. Zresztą podkłady jeszcze mam, a kupić w Rossmannie korektor tak jasny jak ja to niemożliwe. Bierzcie ze mnie przykład. Serio. Kupiłam tylko to co na prawdę potrzebuję.




Wibo
Million dolar lips 
nr 4

Zacznę od pomadki do ust. Ostatnio bardzo dobrze czuję się w czerwieni. Szukam idealnego produktu w tym kolorze. Ta wydaje się całkiem fajna. Ma ładny odcień, jest matowa i w dobrej cenie. Już wcześniej miałam inny kolorek z tej serii i sprawdza się świetni, więc mam nadzieję, że ten również stanie się moim ulubieńcem.

Cena przed promocją: 13,79 zł





Lovely
k*lips
Magic Dessert

Skusiłam się również na trzeci już w mojej kolekcji zestaw z Lovely. Wybrałam chyba nowy odcień, który jakoś tak szeptał do mojej duszy. Miałam go już na sobie i mam wrażenie, że ma gorszą jakość. Nie wiem czy to wina moich ust, czy ja coś źle nałożyłam. Nie wiem. Po prostu mam wrażenie jakby była mniej trwała, a szkoda bo bardzo podoba mi się ten odcień. Będę testować dalej i zobaczę o co chodzi.

Cena przed promocją: 25,39 zł




Eveline 
SOS Lash Booster 

Moje rzęsy to lekka porażka. Dlatego stwierdziłam, że troszkę je rozpieszczę i kupiłam odżywkę. Dlaczego wybrałam tą, a nie inną? Nie mam pojęcia. Wydała mi się fajna. Nie znam opinii na jej temat, nie wiem czy faktycznie komuś pomogła. O jej działaniu przekonam się na własnej skórze.
Na razie zauważyłam, że nie nadaje się pod tusz do rzęs. Jako baza jest słaba, bo przez nią rzęsy są troszkę twarde i tusz do rzęs wygląda nienaturalnie.

Cena przed promocją: 16,49 zł




Eveline 
Mega size 


Z Eveline wybrałam jeszcze tusz do rzęs. Ostatnio używam go codziennie. Bardzo się polubiliśmy. Według mnie ma idealną szczoteczkę. Ja takie uwielbiam. Dodatkowo daje ładny kolor, nie kruszy się jakoś strasznie i rozdziela rzęsy. Nie daje efektu sztucznych rzęs, do dziennych makijaży jest super. Zobaczę co będzie działo się z nim dalej, jak jest z jego wydajnością.

Cena przed promocją: 14,39 zł




Maybelline 
lash sensational 


Na tym produkcie już się zawiodłam. Słyszałam masę dobrych opinii na temat tej maskary. Niestety mi nie do końca pod pasowała ta szczoteczka oraz konsystencja produktu. Mam nadzieję, że po prostu musi nabrać trochę powietrza, poleżeć, a potem już będzie działać jak marzenie. Na razie poczekam. Nie skreślam jej, ale pierwsze wrażenie zrobiła złe.


Cena przed promocją: 36,99 zł



Lovely 
Choco Bons 

Na sam koniec zostawiłam to małe cudeńko. Szczerze mówiąc tą paletkę kupiłam ze względu na granatowy cień. Na razie mam mieszane uczucia co do całości. Pigmentacja jest świetna jak za taką cenę, kolory przepiękne. Jednak przy blendowaniu cieni dzieje się z nimi coś złego. Zaczynają się ścierać, robią plamy i wyglądają jak siniak. Granatowy kolorek i ten bardziej śliwkowy to złe połączenie. Zobaczę jak reszta będzie się sprawować.

Cena przed promocją: 19,99 zł





Buziaczki, 
Bestia 



środa, 17 października 2018

Cry Baby

Witajcie, 

Jesień to idealna pora roku na depresyjną playlistę. Żartuję. Każda pora roku jest idealna na depresyjną playlistę. Póki co trwa jesień, więc powiedzmy, że ta playlista jest ze specjalną dedykacją właśnie dla niej. 
To nie będzie wpis w którym będę opowiadać o tym jak bardzo te utwory są świetne. Nie oto w tym wszystkim chodzi. Nie o to chodzi w tych piosenkach. Nie chcę abyście tracili czas na czytanie moich wypocin. Po prostu pójdźcie do kuchni. Teraz weźcie sobie kubek i zróbcie mleka z kawą i miodem. Właśnie o to mi chodzi. Usiądźcie w samotności i posłuchajcie. Wsłuchajcie się w te słowa, w tą melodię i odpłyńcie. 


1. Billie Elish, Khalid- lovely 

2. Chord Overstreet- hold on 

3. Dean Lewis- waves 

4. Dean Lewis- be alright 

5. Shawn Mendes- roses


Źródło zdjęcia: https://www.theindustryobserver.com.au/dean-lewis/


6. Down&Dirty- forever 

7. Bad Omens- enough, enough now 

8. Starset- it has begun 

9. Anna Blue, Damien Dawn- say something 

10. Sum 41- with me


Źródło zdjęcia:http://theloyalist.org/allarticles/ae/vessels-by-starset-blast-off-with-sci-fi-rock/


11. MIIA- dynasty

12. Starset- my demons

13. Selena Gomez- back to you

14. Get Scared- built for blame

15. Bring Me The Horizon- crucify me


Źródło zdjęcia: http://www.somusic.pl/2018/08/26/bring-me-the-horizon-powraca-z-nowym-singlem/


16. Placebo- fuck you anyway

17. Bad Omens- careful what you wish for

18. Asking Alexandria- vultres

19. Skylar Grey- I know you

20. The Relentless- forgive me mother


Źródło zdjęcia:https://www.posters.pl/plakaty/asking-alexandria-bus-v18064



Całuski,
Paulinka 

środa, 3 października 2018

Najpiękniejsze wiersze o miłości (śmierci)

Witajcie kochani,

W mojej biblioteczce jest już dość sporo książek z wierszami. Większość z nich opowiada o miłości. Tej szczęśliwej jak i tej niespełnionej i trudnej. Tym razem pod uwagę wezmę książkę "Snuć miłość... Polska poezja miłosna XV-XXw.".  W tym wpisie podzielę się  Wami wierszami, które najbardziej trafiły do mojego serduszka.
Nie wiem w sumie dlaczego, ale właśnie to wiersze o miłości najgłośniej przemawiają do duszy. Nawet głośniej niż wiersze o śmierci. Może wynika to z tego, że miłości każdy pragnie, a śmierci się większość boi. Z drugiej strony jednak miłość ma dużo wspólnego ze śmiercią. Więc może wiersze o miłości są zarazem wierszami o śmierci. Gdyby tak było musiałabym właśnie teraz zmienić tytuł wpisu. Właśnie to zrobiłam.
Dla odmiany zamiast moich zdjęć zobaczycie zdjęcia astrów. Astry- tak po prostu. Miłość jest jak piękny kwiat, a ja lubię najbardziej astry. Miłość jest jak astry. 
Będąc jeszcze w temacie miłości. Zaczęłam pisać wpis na ten temat. Zapytałabym czy chcecie go przeczytać, ale ktoś (ja) wyłączył możliwość dodawania komentarzy. Spodziewajcie się wpisu o miłości.
Nie przedłużając zapraszam do czytania wierszy. Mam nadzieję, że spodobają się Wam tak samo jak mi, albo jeszcze bardziej.



Wierzę 
Jan Brzechwa

Wierzę w moje przeznaczenie, 
Które wciąż wiąże mnie z tobą. 
Czym ja byłem przedtem? - Cieniem, 
Własną moją żałobą. 

Wierzę w słowa, co są hymnem
Na twoją wonną chwałę, 
Wierzę w serce twoje zimne, 
Wierzę w piersi twe białe...

Kto przed tobą się korzył,
Tego łaska osłania, 
Bóg w natchnieni był, gdy tworzył
Dzień naszego spotkania. 




Umiłowanie 
Kazimierz Wierzyński

O, jakże do tego przywyknę, 
O, jakże z tym się oswoję,
Jak cię ogarnę, przeniknę,
miłowanie moje. 

Jakże ci zerwę liście,
Jakim osypię pąkowiem, 
Co ci jedyna, na przyjście 
Twoje najdroższe opowiem.

Jak ci się oddam cały,
Co z siebie całego powierzę, 
W mym szczęściu, w mym lęk nieśmiały,
Dawno do ciebie należę.

I tylko przywyknąć nie umiem, 
I tylko jeszcze się boję, 
jak cię ogarnę, zrozumiem, 
Umiłowanie moje.




Szpony 
Elżbieta Szemplińska 

Polub mnie taką, jaka jestem.
Nie próbuj zmienić, złamać, zgiąć. 
Pozwól mi śmiać się, kłamać, tęsknić, 
dobrą być czasem, często złą. 

Pozwól mi wracać i odchodzić, 
pozwól mi cierpieć, płonąć, krwawić,
ja tak już muszę, ja tak zawsze, 
i wszystkie twoje prośby na nic. 

To by tak dobrze było, pięknie,
i wtedy bym cię kochać mogła-
Skryj, miły, w kocie poduszeczki
twoje drapieżne szpony orła. 




Miłość 
Czesław Miłosz 

Miłość to znaczy popatrzeć na siebie 
Tak jak się patrzy na obce nam rzeczy, 
Bo jesteś tylko jedną z rzeczy wielu. 
A kto tak patrzy, choć sam o tym nie wie,
Ze zmartwień różnych swoje serce leczy,
Ptak mu i drzewo mówią: przyjacielu. 

Wtedy i siebie, i rzeczy chce użyć, 
Żeby stanęły w wypełnienia łunie.
To nic, że czasem nie wie, czemu służyć:
Nie ten najlepiej służy, kto rozumie. 




Nic dwa razy 
Wisława Szymborska 

Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny. 

Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować 
żadnej zimy ani lata. 

Żaden dzień się nie powtórzy, 
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy. 

Wczoraj, kiedy twoje imię
ktoś wymówił przy mnie głośno,
tak mi było, jakby róża
przez otwarte wpadła okno. 

Dziś, kiedy jesteśmy razem,
odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?

Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne. 

Uśmiechnięci, wpółobjęci
spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody. 




Twój powszedni morderca (fragmenty)
Wiktor Woroszylski 

 Zabiję ciebie

Zabiję ciebie 
moją czułością
moim pragnieniem
szaleństwem moim 

to czas to ja 
pożeramy siebie 
łakomymi ustami 





Mam nadzieję, że taki wpis przypadł Wam do gustu. 

Buziaczki, 
Wasza Poli